W pierwszym odcinku nowego sezonu Telenoweli Latynoamerykańskiej wyruszam z Hawany i jadę w stronę Zatoki Świń i Cienfuegos. Po drodze zwiedzam miejsca inwaz The IC3 has released its 2017 Internet Crime Report, which includes a wide range of information on common scams, crime trends, victims, financial losses, and IC3 support for law enforcement. Check out Na Kubie by Dave Kowalski on Amazon Music. Stream ad-free or purchase CD's and MP3s now on Amazon.com. A more powerful alternative to kubectx and kubens This item contains old versions of the Arch Linux package for kubie. Website of the upstream Интернет је глобално доступна мрежа коју чини више међусобно повезаних мањих и већих мрежа које комуницирају помоћу Интернет Протокола ( ИП ), а који су повезани бакарним кабловима Na Kubie internet jest zjawiskiem społecznym, jak zresztą całe życie. Ludzie spotykają się na skwerkach, i gadają. Ze sobą – i z babcią, którą wujek kUisE. Czy na Kubie jest Internet? Czy można kupić startówkę i korzystać z niej jak w innych krajach, wykupując pakiet internetu? Czy Internet na Kubie jest drogi? Ze względu na ustrój polityczny i słaby dostęp do wszystkiego, te pytania nurtują wszystkich millenialsów (i nie tylko) wybierających się na Kubę. Jako, że pracuję online, kwestia dostępności Internetu na Kubie była dla mnie kluczowa. Przeczytajcie post, żeby dowiedzieć się więcej o Internecie na Kubie. CZY NA KUBIE JEST INTERNET? Odpowiedź brzmi: tak, na Kubie jest internet. JAK UZYSKAĆ DOSTĘP DO INTERNETU NA KUBIE? Jedynym dostawcą Internetu na Kubie jest państwowa firma telefonii, ETECSA. Posiada ona swoje budki, rozlokowane przy ważniejszych miejscach w mniejszych miastach oraz centrach handlowych w większych, gdzie oferuje karty do zalogowania się do publicznej sieci bezprzewodowej. Do zakupu karty potrzebny jest dokument – paszport, bądź dowód osobisty. Sieć dostępna jest w wyznaczonych miejscach, które bardzo łatwo jest zauważyć ze względu na tłumy ludzi wpatrujących się w telefon/tablet/komputer, w miejscu, które mogłoby wydawać się pozornie zupełnie niegodnie uwagi – na środku ulicy/parku/skweru. Kartę do Internetu na Kubie oprócz w punktach ETECSa, można również kupić od “koników”, który oferują ją w cenie 3$/godzinę. Karta raz aktywowana ważna jest przez 30 dni. Przeczytaj też: OSZUSTWA NA KUBIE Karta ETECSA ze zdrapką ILE KOSZTUJE DOSTĘP DO INTERNETU NA KUBIE? Karty do Internetu sprzedawane są w trzech wariantach czasowych. 30 min za CUC, 1 h za CUC, oraz 5h za CUC, co daje tą samą cenę, ale Internet na Kubie dostępny jest w różnych wariantach czasowych. Trzeba przygotować się, że do budek i punktów ETECSA bardzo często ustawiają się długie kolejki. Optymalną godziną na zakup karty jest godzina poranna (do 10-11), kiedy większość Kubańczyków jeszcze śpi. ‼️ KLIKNIJ I ODBIERZ ? ZŁ NA PIERWSZĄ REZERWACJĘ W AIRBNB! ? Kolejka do stoiska ETECSA w Varadero CZY ŁĄCZE JEST SZYBKIE? Zależy to od ilości osób korzystających z danego łącza w danym momencie. Jeśli zależy Ci na jego szybkości, najlepiej znaleźć to najmniej oblegane w okolicy, albo po prostu wybrać się na surfowanie o niepopularnej godzinie, która na Kubie przypada rano, kiedy wszyscy jeszcze śpią (pierwsi ludzie na ulicach pojawiają się około godziny 10-11). Co więcej, niektóre strony nie funkcjonują tak, jak powinny. Blokowany jest Snapchat i Airbnb (więcej o naszych przeżyciach z próbą rezerwacji pokoju będąc na Kubie przeczytasz w TYM poście). Niemniej jednak nie należy nastawiać się na kosmiczne osiągi. Nawet przy małej liczbie użytkowników hot-spota, możemy zapomnieć o pobieraniu dużych plików. No cóż… Korzystanie z Internetu na Kubie nie jest najlepszym pomysłem. Lepiej po prostu… iść napić się mojito. W JAKICH MIASTACH ZNAJDĘ ŁĄCZĘ? We wszystkich miastach, w jakich byliśmy było po parę miejsc z hotspotem (Varadero, Matanzas, Hawana, Trinidad, Moron, Cayo Coco). CZY W MOIM HOTELU/CASIE NA KUBIE BĘDZIE WIFI? Wifi dostępne jest także w hotelach, oraz na lotnisku, pod warunkiem, że ma się kupioną kartę ETECSA, bo jak wspomniałam, są oni jedynym dostawcą Internetu. Jeśli chodzi o prywatne casy, to o ile nie jest ona zlokalizowana niedaleko oficjalnego punktu z Internetem, albo właściciel nie posiada tak zwanego “extendera”, to niestety trzeba będzie pofatygować się do najbliższego hotspota. jedyne modele telefonów dostępne na wyspie Przeczytaj też: 10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ PRZED WYJAZDEM NA KUBĘ Jadę na Kubę, od czego zacząć?Wiza: Aby udać się na Kubę przed wyjazdem koniecznie zaopatrz się w wizę lub tzw. kartę turysty (Tarjeta de Turista). Wizy wydawana są w różnych celach podróży, natomiast karta turysty upoważnia do wyjazdów wyłącznie w celach turystycznych (jak sama nazwa wskazuje). O dokumenty możesz ubiegać się samodzielnie w konsulacie kubańskim w Warszawie lub w niektórych biurach podróży (dot. karty turysty). Oczywiście jeśli nie masz możliwości postarać się o wizę/kartę samodzielnie, zawsze możesz skorzystać z pomocy biura pośrednictwa wizowego takiego jak Aina Travel. Ale to nie koniec formalności, przed odprawą paszportową możesz zostać poproszony o wypełnienie dodatkowego formularza Tarjeta Internacional de Embarque y Desembarque. Koniecznie go zachowaj, gdyż bez niego nie wyjedziesz z Kuby, a uzyskanie nowego wymaga wielu zabiegów wjazdu: Oprócz wizy potrzebne ci będą też inne dokumenty, bilet powrotny lub umożliwiający kontynuację podróży, a także przynajmniej 100 CUC (lub równowartość tej kwoty w innej walucie wymienialnej) na każdy dzień planowanego pobytu – jeśli posiadasz kartę VISA, to ten warunek spełniasz automatycznie. A jeśli podróżujesz z grupą zorganizowaną, to w ogóle nie musisz dokumentować posiadanych wizy: Jeśli chcesz zostać na Kubie dłużej niż przez 30 dni, to wizę możesz przedłużyć w jednym z urzędów imigracyjnych Inmigración y Extranjeria (Hawana: calle Factor y Final, Nuevo Vedado, Plaza de la Revolución). Wcześniej zaopatrz się w znaczki opłaty skarbowej na kwotę 25 CUC w jednym z oddziałów Banco de Credito y Comercio. Następnie, w placówce imigracyjnej zostaniesz poproszony o przedłożenie paszportu, biletu lotniczego i dokumentów potwierdzających zakwaterowanie. No i możesz się cieszyć dłuższym pobytem na W 2016 roku odnotowano na Kubie kilka przypadków zarażenia wirusem Zika, dlatego szczególną ostrożność zalecamy kobietom w ciąży lub planującym zajście w ciążę. Koniecznie zapoznaj się z wytycznymi Głównego Inspektoratu wybierasz się na Kubę w okresie od maja do listopada uważaj na zarażenia dengą. Choroba przenoszona jest przez komary (Aedes aegypti). Dotychczas nie wynaleziono skutecznej szczepionki przeciwko tej chorobie dlatego zachowaj środki ostrożności – noś odpowiednią odzież osłaniającą części ciała narażone na ukąszenia (np. z długimi nogawkami, długimi rękawami) o jasnej kolorystyce, z tkanin naturalnych (len, bawełna). Koniecznie zaopatrz się również w repelenty – środki odstraszające komary – i stosuj je poważną chorobą, którą można zarazić się na Kubie jest cholera. Aby zapobiec zarażeniu koniecznie: pij wyłącznie butelkowaną lub przegotowaną wodę, dokładnie myj owoce i warzywa, regularnie myj ręce (zwłaszcza przed posiłkiem) i unikaj spożywania surowych owoców morza. Jeśli masz silną biegunkę i wymioty koniecznie skonsultuj się z wyjazdem zaszczep się przeciwko WZW A i B, błonicy, tężcowi, polio i durowi brzusznemu. Okresowo występuje też zagrożenie chorobami takimi jak: ameboza, wirusowe zapalenie spojówek oraz rzadziej gorączką Chikungunya (wirus przenoszony przez komary).Ubezpieczenie: Koniecznie zaopatrz się również w odpowiednie ubezpieczenie turystyczne, najlepiej takie, którego przedstawiciel ma możliwość działania na obszarze Ameryki Łacińskiej i Karaibów. Jedną z firm, która oferuje takie ubezpieczenia jest – SIGNAL IDUNA Polska TU Brak ubezpieczenia może spowodować odmowę wjazdu na Kubę. W tym wypadku nie ma co ryzykować i lepiej poświęcić kilka złotych na podróż. Przykładowy kalkulator ubezpieczeniowy znajdziesz na stronie – do opieki lekarskiej, to jeśli nocujesz w hotelach, to w niektórych z nich jest dostępny lekarz pierwszego kontaktu, który za swoje usługi policzy ok. 30 CUC. Dość dobrą opiekę medyczną znajdziesz też w Hawanie. Jeśli potrzebujesz lekarstw, to tutejsze apteki oferują niewielki asortyment w bardzo wysokiej cenie. Jeśli trafisz do szpitala na obserwację (z wyżywieniem ale bez lekarstw i zabiegów), to pierwszy dzień takiego pobytu kosztuje ok. 130 CUC, a każdy następny jakieś 90 CUC. Za usługi można płacić kartą, pod warunkiem, że nie została ona wydana przez bank amerykański lub z kapitałem amerykańskim. Generalnie opieka medyczna na Kubie jest dość kosztowna, ale za to o pomoc w razie choroby czy wypadku możesz ubiegać się w każdym większym jechać? Sezon na KubęNajlepszy okres na podróżowanie na Kubę trwa od listopada do marca, panują tam wtedy najlepsze warunki klimatyczne. W okresie od marca do czerwca warunki są trochę mniej sprzyjające, ale nadal to dobry moment na podróż, gdyż największy sezon właśnie się zakończył. Niebezpiecznie robi się dopiero w okresie od czerwca do listopada, kiedy to na Oceanie Atlantyckim, Morzu Karaibskim i w Zatoce Meksykańskiej tworzą się liczne dni wolnych od pracy na Kubie należy wymienić: 1 i 2 styczeń – Aniversario de la Revolución (Rocznica Rewolucji), Viernes Santo – Wielki Piątek (święto ruchome), 1 maj – Międzynarodowy Dzień Pracy, 26 lipiec – obchody Insurekcji Narodowej (rocznica szturmu na koszary Moncada), 10 październik – rocznica wybuchu Walk o Niepodległość (dzień pamięci poległych w wojnach narodowowyzwoleńczych), 25 grudzień – Boże Narodzenie i 31 grudzień – Aniversario de la Revolución (Rocznica Rewolucji).Natomiast dzień 17 grudnia w kalendarzu kubańskim, to święto szczególne. W Kościele katolickim obchodzony jest wówczas dzień św. Łazarza. W tym dniu, do miejscowości Rincón w prowincji Hawana, gdzie znajduje się sanktuarium San Lazaro (ikonę św. Łazarza przywieziono z Hiszpanii do Hawany w XVI w.), przybywają przez cały tydzień rzesze osób upośledzonych i niepełnosprawnych, ociemniałych, upośledzonych umysłowo, sparaliżowanych, trędowatych, chorych na AIDS, choroby weneryczne w poszukiwaniu uleczenia. Szacuje się, że co roku w uroczystościach ofiarnych i dziękczynnych bierze udział około 200 tys. pielgrzymów. Co ciekawe, wyznawcy santerii (jest to religia, która została sprowadzona na Kubę przez niewolników ze szczepu Joruba w Nigerii, a następnie zasymilowana przez nich z religią swoich panów poprzez połączenie bogów ze świętymi katolickimi; nieoficjalne wiadomo, że aż 75% ludności Kuby praktykuje tę religię!) świętują w tym dniu Babalu ubrana KubankaJak poruszać się po kraju?Poruszanie się po Kubie nie powinno sprawiać wielu trudności. Również większość kraju jest udostępniona dla turystów poza oznakowanymi strefami specjalnymi (np. amerykańska baza wojskowa w Guantanamo).Rower: Kuba jest rajem dla rowerzystów. Znajdziesz tu drogi rowerowe, a kierowcy są przyzwyczajeni do rowerzystów więc chętnie dzielą się z nimi drogą. Niestety jeśli rower ci się popsuje, musisz liczyć się z brakiem części zamiennych, choć na pomoc może przyjść finezja tutejszych pracowników w warsztatach rowerowych, którzy potrafią improwizować nawet w najbardziej beznadziejnej sytuacji. Jeśli będziesz miał problem z oponą, zajrzyj do Poncheros (stragan naprawczy, znajduje się niemal w każdym miasteczku). Zakup nowego roweru jest kompletnie nieopłacalny, dlatego lepiej potargować się z lokalsami i kupić jego chivo (kubańska nazwa roweru w slangu) przy dobrych wiatrach za jakieś 40 USD CUC. Możesz też rower wynająć, zwykle ceny plasują się od 5 USD CUC za godzinę do 20 USD CUC za dzień. Rowery też często są wliczone w pakiety all inclusive, jednak trzeba się liczyć z kiepskimi hamulcami i popsutymi kołami zębatymi. Musisz też liczyć się z kradzieżą rowerów na ogromną skalę, dlatego koniecznie pamiętaj o dobrej Jeśli lubisz jeździć samochodami w innych krajach, to będziesz zadowolony z tej informacji. Polskie prawo jazdy jest honorowane przez 6 miesięcy od momentu przekroczenia granicy, jednak jeśli posiadasz międzynarodowe prawo jazdy, masz już 100% pewności, że uda ci się pojeździć. Samochód możesz wynająć w jednej z sieci rent-a-car, np. REX, Cuba Car, Transtur. Pamiętaj, że kiedy uda ci się wynająć samochód, to musisz jeszcze wykupić ubezpieczenie. Zwykle jest ono wliczone w cenę pojazdu, ale lepiej tego dopilnować (polskie polisy nie są uznawane). Ale uważaj, liczba samochodów jest bardzo ograniczona i może się zdarzyć, że pomimo rezerwacji, aut braknie. Ale to nie jedyna pułapka czyhająca na kierowców. Na przykład, sygnalizacja świetlna znajduje się za skrzyżowaniem; niektóre odcinki autostrad są płatne; paliwo możesz tankować tylko na stacjach ORO NEGRO lub CUPET/CIMEX oraz miejscowi kierowcy zamiast kierunkowskazem sygnalizują skręt – ręką!Stare samochody to wizytówka KubyTaxi: Korporacje taksówkowe należą do bezpiecznych, warto tu wspomnieć choćby firmę Cubataxi w Hawanie (tel. 7855 5555). Poza tym, przejażdżka zabytkowymi autami może dostarczyć wielu wrażeń, dlatego warto zdecydować się na taki środek lokomocji. Istnieje jeszcze coś takiego jak wspólne taksówki (taxi compartido/almendrón/maquina), działają na zasadzie miejskich autobusów, ponieważ maja wyznaczone trasy i w zależności od jej długości, przejazd może kosztować od 1,00 – 2,00 Autobusy dalekobieżne, to najwygodniejszy środek lokomocji na Kubie. Zwłaszcza jeśli chodzi o firmy Astro i Vía Azul. Również hotele oferują przejazdy, nawet jeśli w nim nie nocujesz, możesz zapytać o zakup biletu na sam przejazd. Natomiast jeśli chodzi o autobusy miejskie (Omnibus Metropolitano), to komunikacja praktycznie nie funkcjonuje, dlatego dla własnego bezpieczeństwa lepiej z niej nie Zadziwiać, może fakt, że sieć pociągów na Kubie jest całkiem dobrze rozwinięta. Niestety już same pociągi są pozbawione komfortu i są niewiarygodnie powolne. Jeśli jednak masz w sobie sporo cierpliwości, możesz z nich W rodzimych portach lotniczych próżno szukać wewnętrznych połączeń. Jeśli jakieś są, to np. do Hawany, niestety loty są zwykle opóźnione lub całkowicie odwoływane. Przykładowo Cubana de Aviación ( posiada loty do Hawany i 11 innych regionalnych destynacji, jednak starzejące się samoloty wymagają częstych napraw w ostatniej chwili. Jednak możne się okazać, że cena biletu nie będzie zbyt wygórowana. Otóż loty w jedną stronę są połowę tańsze niż łączone loty, niestety trzeba się liczyć z ograniczeniami dotyczącymi wagi bagażu. Ceny biletów zakupione w biurze podroży i w biurze linii lotniczych są takie same. Nieco droższą firmą jest Aerogaviota, która prowadzi loty czarterowe do La Coloma i Cayo Levisa (prowincja Pinar del Río), Nueva Gerona, Cayo Largo del Sur, Varadero, Cayo Coco, Playa Santa Lucía, Bayamo, Manzanillo, Baracoa i Santiago de Cuba. Budżet podróży – jak wydawać, aby przeżyć na Kubie?W przypadku Kuby jedną z istotniejszych rzeczy jest zaplanowanie budżetu. Dlaczego? Wystarczy przeczytać poniższe banki, urzędy, instytucje użyteczności publicznej i punkty handlowo-usługowe nie honorują kart kredytowych ani czeków, a także czeków podróżnych, wydanych przez banki amerykańskie lub banki z udziałem kapitału amerykańskiego! Dlatego przed wyjazdem z Polski, sprawdź koniecznie w swoim banku, czy posiadane karty kredytowe będą uznawane na Kubie. Możesz też przekazać środki pieniężne z Polski za pośrednictwem Agencji ASISTUR Wpłaty koniecznie dokonaj w euro (Western Union realizuje wyłącznie limitowane przekazy pieniężne z terytorium USA na rzecz osób zamieszkałych na stałe na wyspie).Kolejną ważną sprawą jest waluta. Dolar amerykański w obrocie gotówkowym obciążony jest dodatkową opłatą w wysokości 13%, dlatego lepiej wymieniać chociażby Euro. W rozliczeniach gotówkowych na rynku wewnętrznym dla turystów i cudzoziemców obowiązującą walutą jest kubańskie peso wymienialne CUC (formalnie 1 CUC = 1 USD). Jest to waluta Banku Centralnego Kuby, wymienialna wyłącznie na terenie Kuby, występująca w postaci banknotów 100, 50, 20, 10, 5, 3 i 1 peso oraz bilonu 1 peso, 50, 25, 10, 5, 1 centavo. Najłatwiej wymienialne na CUC waluty to: euro, dolar kanadyjski, funt szterling i frank to nie jedyna waluta obowiązująca na Kubie, jest jeszcze peso nacional CUP (peso cubano = 1/25 CUC). Tą walutą zapłacisz zwykle na stacjach benzynowych, a także płacąc za owoce i warzywa na targach, choć nie zawsze i nie we wszystkich miejscach się to na Kubie najlepiej nocować w hotelach, ale jeśli nie chcesz korzystać z usług hotelarskich, to jedyną alternatywą jest nocleg w kwaterach prywatnych (casas particulares) mających licencje uprawniające do przyjmowania turystów. Zwróć szczególną uwagę na standard kwater, zdarza się, że za tę samą cenę możesz otrzymać bardzo zróżnicowany poziom usług!A ile kosztują zakupy w sklepie? Okazuje się, że wcale nie tak mało! W porównaniu z Polską, ceny w kubańskich sklepach (których nie ma za wiele, i normalnego Kubańczyka nie stać na zakupy w nich) są średnio dwukrotnie wyższe. Poza tym cudzoziemcy są zobligowani do zakupów w sklepach należących do państwowych sieci handlowych, gdzie płatności dokonuje się w walucie wymienialnej CUC. Natomiast raj cenowy znajdziesz na miejscowych targach, bazarach i w kioskach, gdzie za za owoce, warzywa czy mięso wieprzowe możesz kupować za na dzień pobytu na Kubie trzeba liczyć ok. 70$ do 140$, wszystko zależy od tego jak zamierzasz podróżować po Kubie – ekonomicznie czy na ceny:Casas particulare: 25–35 USD CUCŚredni hotel: 50–100 USD CUCResort lub historyczny hotel: 200-300 USD CUCPosiłek w rządowej restauracji: 10–15 USD CUCPosiłek w paladar (prywatna restauracja): 15–25 10–15 USD CUCWstęp do muzeum: 1–5 USD CUCVíazul bus na trasie: Havana–Trinidad: 25 USD CUCWynajem samochodu lub taxi: 60–70 USD CUCWieczorny kabaret: 35–60 USD CUCKuchnia kubańskaJeszcze do niedawna bo do 2011 roku kuchnia kubańska była bardzo ograniczona, a to ze względu na brak dostępu do niektórych składników. Jednak kiedy lekko poluzowano więzy prywatnym restauratorom, ci wznieśli się na wyżyny poezji kulinarnej! Teraz na Kubie, a zwłaszcza w Hawanie można znaleźć wiele świetnych kuchnia kubańska opiera się na wpływach europejskich, afrykańskich, kreolskich (z sąsiednich wysp karaibskich) oraz lokalnych Indian. Wśród mięs króluje wieprzowina, podawana zazwyczaj z ryżem i czarną fasolą. Do dań mięsnych i rybnych podaje się często pokrojone i smażone plátanos (specjalny rodzaj mączystych bananów). O dziwo, na Kubie tak jak w Polsce, bardzo popularne są gęste i treściwe zupy, choć mają jednak bardziej hiszpański styl. Przykładowo zupa czosnkowa sopa de ajo to czysto iberyjski przysmak. Zupy zagęszczane są miejscowymi roślinami bulwiastymi: malangas, boniatos, yuca i ñames. Oczywiście wśród składników potraw nie może zabraknąć dania:Ajiaco – to sycąca zupa na bazie rosołu z różnych rodzajów mięs (wołowiny, wieprzowiny, kurczaka) z maczanymi warzywami: yuka, ñame, ziemniakami, batatami, plataną i dynią;Moros y cristianos – to jedno z najbardziej tradycyjnych dań na Kubie, znaczy dosłownie „maurowie i chrześcijanie”, czyli czarni i biali. Jak łatwo się domyślić składnikami dania są: biały ryż i czarna fasola;Moros y cristianosPicadillo a la habanera – to mielona duszona wołowina z dodatkiem cebuli i pomidorów;Ropa vieja – znaczy tyle co „stare łachy” i składa się z najbardziej popularnych składników używanych w kuchni kubańskiej czyli z rozdrobnionej wołowiny i ryżu;Pan con lechón – to popularne danie z przydrożnych barów. Składa się na nie bułka oraz pieczona, posiekana wieprzowina. Raczej tłuste con lechónCoquito blanco – to rodzaj deseru przygotowanego z miąższu orzecha Kuba to nie tylko jedzenie, to właśnie tutaj powstało wiele napojów alkoholowych na bazie miejscowego rumu a obecnie znanych na całym świecie! Oto kilka z nich:Mojito – do zgniecionych razem mięty i cukru trzcinowego dodaje się lód, wodę gazowana oraz biały rum;Daiquiri – do zmielonego lodu dodaje się sok z limonki, cukier trzcinowy i rum;Cuba libre – rum, coca-cola, limonka i lód – to składniki tego drinka;Canchanchara – to mieszanka miodu, rumu, limonki i to nie tylko jedzenie, to właśnie tutaj powstało wiele napojów alkoholowych na bazie miejscowego rumuZagrożenia na Kubie, czyli na co uważać?Niestety na Kubie odnotowuje się coraz więcej przypadków przestępstw zaliczanych do tzw. pospolitych. Do kradzieży dochodzi w pokojach hotelowych, ale także i na kwaterach prywatnych (casas particulares). Co więcej, miejscowi włamują się też do samochodów. Ich łupem stają się głównie torebki, biżuteria, sprzęt fotograficzny i telefony komórkowe. Składanie zeznań na policji jest uciążliwe i nie ma większego sensu, raczej nie należy się spodziewać na policjantów, którzy zatrzymają cię w wynajętym pojeździe. Często zdarza się, że funkcjonariusze widząc taki samochód próbują wyłudzić pieniądze pod pretekstem wykroczeń na przejściach dla pieszych. Tutejsi kierowcy za nic mają czekających na wolne przejście pieszych. Niestety nikt się nie zatrzyma aby cię dokumentów oraz bagażu na lotnisku często jest opieszała i należy przygotować się na długie kolejki i nawet do 2h godzin oczekiwania na waluty obowiązujące na Kubie są niezwykle podobne, a często nawet przy obu pojawia się symbol $, to ważne jest aby nauczyć się je od siebie odróżniać. Miejscowi, korzystając na twojej nieuwadze mogą wydać ci resztę np. w CUP zamiast w CUC. Banknoty najłatwiej rozróżnić po kolorach – CUC są kolorowe, a CUP jednokolorowe i z reguły bardziej zniszczone i najłatwiej rozróżnić po kolorach – CUC są kolorowe, a CUP jednokolorowe i z reguły bardziej zniszczone i cieńszeCzego nie robić na Kubie?Unikaj poruszania się po zachodzie słońca zwłaszcza w stolicy, po takich dzielnicach jak: Centro Habana (okolice dawnego barrio Colón, ulice Amistad i Monte), Habana Vieja (ulice Sol, Jesus Maria, Aguacate), a także Lawton, Cerro, 10 de Octubre, San Miguel del Padron, Arroyo Naranjo. Są to miejsca, w których może grozić ci niebezpieczeństwo, więc lepiej ich uniknąć zatruć pokarmowych, które zdarzają się tu dość często, zwłaszcza po spożyciu owoców morza, stosuj się do kilku zasad. Nie myj sałaty i warzyw w wodzie z kranu. Pij tylko butelkowaną lub przegotowaną wodę i zawsze myj ręce przed mające problem z układem krążenia powinny uważać na wysokie temperatury powietrza, wilgotność i skoki ciśnienia (zwłaszcza w okresie huraganów), a najlepiej powinny skonsultować się z lekarzem, czy mogą taką podróż masz wszczepiony rozrusznik serca, koniecznie spytaj lekarza, czy możesz pojechać na Kubę. Czasem występują tam burze elektromagnetyczne, które mogą uszkodzić prześledź politykę celną na Kubie, na liścia zakazanych przedmiotów znajduje się wiele pożytecznych na co dzień przedmiotów, dlatego zanim weźmiesz coś zakazanego, sprawdź dokładnie trzy razy. Poza tym istnieje wiele ograniczeń jeśli chodzi o wywóz przedmiotów np. bez rachunku ze sklepu potwierdzającego zakup można wywieźć 50 szt. cygar; nie zezwala się na wywóz muszli; na wywóz antyków i dzieł sztuki, w tym również rękodzieła i rzemiosła artystycznego większej wartości, należy uzyskać zezwolenie, wydawane przez Registro Nacional de Bienes Culturales Departamentu Dziedzictwa w Ministerstwie Kultury; na wywóz większej ilości złota czy srebra należy mieć zezwolenie Banco Nacional de Cuba; wywóz alkoholu ograniczony jest do 3 litrów; obowiązuje zakaz wywozu miejscowych walut w kwotach przekraczających 100 CUP i 200 CUC itd. jak wszędzie za przestępstwa narkotykowe grożą surowe trzeba zobaczyć!Jeśli chcesz się przenieść do kraju gdzie czas niemal stoi w miejscu, to Kuba będzie idealna. Niemal każde miasto, miasteczko wygląda jakby przez ostatnie pół wieku nic się nie zmieniło, a gdy udasz się do Trynidadu to stwierdzisz, że cofnąłeś się w czasie kilka wieków! A więc gotów na powrót do przeszłości?Hawana – Nic dziwnego, że Ernest Hemingway spędził tu 20 lat swojego życia, to miasto ma specyficzny klimat, który sprawia, że chce się tu zostać na dłużej, nawet pomimo pewnych niedogodności cywilizacyjnych. Hawana jest obecnie stolicą kraju i jej największym miastem oraz portem. Hawana czaruje soją architektura, nawet jeśli trochę podupadającą, to nadal bardzo efektowną. To właśnie dzięki architekturze kolonialnej stare miasto La Habana Vieja zostało w 1982 roku wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. To właśnie tu znajduje się Plaza de la Catedral czyli główny plac starego miasta z barokową katedrą. Poza tym, w Hawanie warto pospacerować nadmorską promenadą – Malecón, udać się do Muzeum Rewolucji Kubańskiej, mieszczącego się w dawnym pałacu prezydenckim dyktatora Batisty, a także zobaczyć: zamek i fort Morro, zamek de la Real Fuerza (dawna rezydencja hiszpańskich gubernatorów), Katedrę Niepokalanego Poczęcia, klasztor Santa Clara, kościół San Francisco oraz ratusz miejski. Ratusz miejski, Hawana Santiago de Cuba – to drugie co do wielkości miasto na Kubie malowniczo położone u podnóża gór Sierra Maestra oraz kolejny punkt na mapie, który trzeba koniecznie odwiedzić będąc w tym państwie. To właśnie w tym mieście narodził się wyzwoleńczy ruch przyczyniający się do upadku hiszpańskiej dominacji na wyspie, a sam Fidel Castro szczególnie je sobie upodobał. Do dziś w mieście widać ślady po rewolucji np. na barakach Moncanda, w których aktualnie mieści się muzeum Kuby. Jeśli postanowisz do niego wejść, to zobaczysz tam takie perełki jak buty Che Guevary czy mundur Fidela Castro. Podróż po Santiago warto zacząć od Parque Cespedes, to właśnie w jego pobliżu znajdują się najstarsze i najciekawsze zabytki. Najstarszy dom na Kubie, datowany na 1516-1530 r., w którym mieszkał sam założyciel miasta i słynny hiszpański malarz – Diego Velasquez. Aktualnie w budynku mieści się Museo de Ambiente Cubano. Tuż obok, dumnie stoi zabytkowa katedra, a nieco dalej znajdziesz Balcon de Velasquez, z którego rozpościera się niesamowity widok na miasto i zatokę. W mieście znajduje się jeszcze kilka muzeów wartych uwagi Museo Bacardi (ulice Esquina Aguilera y Pio Rosado), najstarsze muzeum na wyspie pełne niespotykanych eksponatów takich jak egipska mumia! Jednak wycieczka po Santiago de Cuba będzie nieważna, jeśli nie wstąpisz do tutejszej fabryki cygar, dowiesz się nie tylko jak produkowane są słynne “puro”, ale będziesz mógł również je zakupić!Santa Clara – to miasto które musi odwiedzić każdy pasjonat rewolucji kubańskiej, bowiem to właśnie tutaj między 28 grudnia 1958 a 1 stycznia 1959 toczyła się bitwa, która ostatecznie zdecydowała o losach rewolucji kubańskiej. Miejsce potyczki upamiętniono stawiając na nim Mauzoleum Ernesto „Che” Guevary. W mieście znajduje się też bardzo ładny i urokliwy park centralny nazwany imieniem pułkownika Leoncio Vidala. Jeśli więc szukasz odpoczynku w urokliwej atmosferze kwiatowych dywanów, kutych ławek i lamp z epoki, to jest to idealne miejsce. Samo miasto posiada ogromnego ducha kolonializmu, widocznego w architekturze budynków i wąskich uliczek. W mieście znajduje się również piękna plaża – Cayo Santa Maria, więc jeśli szukasz piasku, pięknej tropikalnej roślinności i raf koralowych, to świetnie Che w Santa ClaraCamagüey – to trzecie co do wielkości miasto na Kubie i równie urocze co dwa pierwsze. A ze względu na swoją zabytkową architekturę również znalazło się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Z miastem związana jest też ciekawostka odnośnie glinianych garnków, otóż symbolem miasta jest właśnie gliniany garnek (tinajón), który służy do przechowywania wody deszczowej oraz żywności. Legenda głosi, że jeżeli napijesz się wody z tego garnka ze swoim partnerem/ką, to jest szansa na miłość do końca życia. 🙂 Poza tym miasto ma lekko inny charakter niż dwa wcześniejsze, jest tu zdecydowanie mniej turystów, i w ogóle miasto jest spokojniejsze, dlatego jest idealne jeśli poszukujesz odrobiny spokoju od roztańczonej de Cuba – Miasto nierozerwalnie związane jest z plantacjami trzciny cukrowej, bowiem uprawa tej rośliny zdecydowała o kształcie miasta. Ulice dzisiejszej starówki wybrukowano kostką sprowadzoną specjalnie na ten cel z Bostonu. Powstawały charakterystyczne, okratowane okna kamienic i wysokie, drewniane bramy. Miejscowe Museo Municipal (Muzeum Miejskie) założono w starej rezydencji barona cukrowego Cantero. Znaleźć w nim można wyposażenie wnętrz typowe dla hiszpańskiej architektury kolonialnej, obszerne patio oraz wieżę, z której roztacza się panorama na miasto i morze intensywnie czerwonych dachówek. Do dzisiaj na ulicach miasta można obserwować konne bryczki. Można postawić tezę, że dzięki blokadzie nałożonej przez Napoleonana na sprowadzanie cukru trzcinowego do Europy sprawiło, że miasto nie zmieniało się przez wieki, dzięki czemu do dziś możemy podziwiać jego unikalny charakter. Większość najważniejszych zabytków znajdziesz wokół centralnie położonego Plaza Mayor. Należy do nich barokowa katedra, oraz były klasztor świętego Franciszka (Convento San Francisco) z charakterystyczną dzwonnicą i Museo Nacional de la Lucha Contra Bandidos (Narodowe Muzeum Walki z Bandytami) w środku. Rdzenni mieszkańcy uwielbiają spotykać się na placu przed zamkniętym kościołem Nuestra Señora de la Candelaria, najstarszą świątynią miasta położoną na wzgórzu przy granicy miejscowości. Natomiast w odległości kilkunastu kilometrów od centrum miasta znajduje się uczęszczana przez turystów plaża na półwyspie Ancón. Trynidad posiada też interesujące obyczaje, np. przy wejściach do domów znajdują się klatki z kanarkami, które maja zapewnić szczęście i dostatek de CubaByły klasztor świętego Franciszka z charakterystyczną dzwonnicą, TrynidadPamiątki z Kuby, co przywieźć z podróżyPodróż na Kubę będzie nieważna jeśli nie przywieziesz na pamiątkę choćby jednego prawdziwego kubańskiego cygara. To pamiątka obowiązkowa! Cygara można zakupić w fabryce cygar w Hawanie za normalną cenę, albo przespacerować się kilka razy przed wejściem do fabryki i zakupić cygara po „cenie hurtowej”, co oznacza kupno oryginalnych cygar, kradzionych z fabryki przez jej pracowników. Należy jednak wiedzieć, że jest to nielegalne (za taki handel grożą surowe kary), więc i sprzedawcy proponujący cygara, robią to bardzo dyskretnie. Jednak z drugiej strony w przepisach celnych można znaleźć informację, że z Kuby można wywieźć 50 sztuk cygar bez rachunku ze sklepu. Przykładowo pudełko cygar, za które w sklepie trzeba zapłacić 180-200 peso, na ulicy można kupić za 25-30 ważna pamiątka z podróży to rum. W tym przypadku możesz ze sobą przywieźć do Polski 3 litry. Ale wybierz mądrze! Na Kubie jest tak duży wybór rumu, że można się pogubić. Największa rozlewnia znajduje się w Santiago de Cuba, warto udać się tam na degustację przed dokonaniem też kupić instrumenty muzyczne, drewniane figurki oraz obrazy, które można kupić niemal za bezcen na targach, ulicach i publicznych plażach. Instrumenty muzyczne, drewniane figurki oraz obrazy można kupić niemal za bezcen na targach, ulicach i publicznych plażachPodstawowe informacje:Waluta: Na Kubie obowiązują dwie waluty. Pierwsza tzw. peso turystyczne, wymienialne, (peso convertible, „chavito”, CUC), którym posługują się turyści przebywający na wyspie. Druga to peso kubańskie (moneda national CUP). 1 USD = 1 CUC, 1 CUP = 1/25 Na Kubie dostęp do internetu jest bardzo ograniczony. Istnieją punkty WiFi ( w hotelach i centrach większych miast), do których można podłączyć się po zakupie karty-zdrapki (cena: 1,50 CUC za godzinę, do nabycia w punktach ETECSA i hotelach). Transfer danych w roamingu jest bardzo kosztowny (ok. 50 PLN za 1 MB).Kontakt telefoniczny: Kubańczycy dopiero poznają smak telefonii komórkowej. Turyści nie mają większego problemu z dodzwonieniem się do kraju z własnego telefonu. Jedynym operatorem sieci komórkowej jest Cubacel (tel. 5/2642266, Firma ma biuro na lotnisku im. José Martíego w Hawanie oraz w większości miast i ośrodków turystycznych. We wszystkich placówkach można wypożyczyć telefon komórkowy (6 CUC$/dzień plus 3 CUC$ opłaty aktywacyjnej oraz ok. 20 CUC$ kaucji i koszty karty). Przy korzystaniu z własnego telefonu (z włożoną kubańską kartą sim), płaci się tylko 3 CUC$ opłaty aktywacyjnej za każdy dzień. Sieć Cubacel obsługuje system TDMA i GSM. Karty zasilające są dostępne w cenie 10, 20 lub 40 CUC$. Koszt rozmowy zagranicznej to 1,50-5 CUC$ za telefony: 106 – policja, 104 – pogotowie, 105 – straż pożarna, 911 – uniwersalny Ważne adresy:Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Republice Kuby Internet na Kubie Internet na Kubie Wróciliśmy z naszej wyprawy po Kubie. Pierwszy post o zgrozo będzie o internecie! Sytuacja tak bardzo mnie zaskoczyła, że muszę się z Wami tym podzielić. Otóż legendy głoszą, że internet na Kubie jest. Owszem jest, ale nie wszędzie, a jego… lutego 20181 marca 2018 Ameryka Środkowa, Kuba, Relacje z podróży 8 komentarzy Internet na KubieWięcej Brak internetu lub nielegalne anteny, przemycany sprzęt i tłumaczenie wkurzonym turystom, że nie możesz dać im hasła do Wi-Fi, bo Wi-Fi w hotelu po prostu nie ma - to wszystko ma już niebawem odejść do przeszłości. Na Kubie kończy się era mocno ograniczonego dostępu internetu. Zaczyna się era tylko trochę ograniczonego. Internet? Po co komu internet w komunistycznym raju? Świat z dobrodziejstw Wi-Fi może się cieszyć już od dwudziestu lat. Z perspektywy rządu Kuby wszystko wygląda inaczej. Jeśli wiadomo, że słuchać warto tylko lidera i jego partii, jedyne słuszne wiadomości dostarczają rządowe media, a w sieci szaleje nieokiełznana amerykańska propaganda, to rzeczywiście można dojść do wniosku, że ten cały internet jest poważnie przereklamowany. Powoli jednak nawet oni dostrzegają, że liberalizacja dostępu do sieci ma swoje dobre poważna zmiana nastąpiła w 2013 r., kiedy to Kuba zaczęła korzystać ze światłowodu łączącego ją z Wenezuelą. To drastycznie poprawiło jakość internetu dostępnego na wyspie i choć z internetowego przełomu skorzystali wtedy przede wszystkim przedstawiciele rządu i turyści, drzwi do kolorowego świata memów i mediów społecznościowych zostały nieco szerzej 2015 r. nastąpiło dalsze ocieplenie stosunków rządzących Kubą z internetem. To wtedy pojawiła się zawrotna liczba 35 otwartych hot spotów, rządowe kafejki internetowe zaczęły oferować szybszy internet w niższej cenie, a sieć szerokopasmowego internetu rozprzestrzeniła się na cały kraj na kilka nowych ulic (nowe podłączenia naprawdę idą wolno). Już w 2016 r. niecałe 39 proc. Kubańczyków korzystało z sieci (dla porównania w Polsce było wtedy 73,3 proc. takich szczęśliwców). Więcej internetu! Nowe przepisy nie oznaczają, że do tej pory na Kubie nie było w ogóle prywatnych sieci Wi-Fi. Jak to często z tego rodzaju przepisami bywa, sieci były, ale nielegalne, a władze przymykały na nie oko. Mieszkańcy, którzy chcieli skorzystać z zagrażających państwu routerów, musieli je przeszmuglować na wyspę, a potem tworzyć nielegalne sieci 29 lipca to się zmieni. Nowy sprzęt będzie mógł przybywać w glorii i chwale fabrycznych opakowań, a nie podróżować poupychany pod czwartym dnem ukrytych w łodziach waliz. To duża zmiana szczególnie dla branży turystycznej, której przedstawiciele wreszcie, będą mogli oferować swoim klientom Wi-Fi. Sytuacja na Kubie od lat nie była tak trudna. Kryzys gospodarczy kwitnie, a sytuacja na Kubie ze złej przeradza się w fatalną. Kuba nie ma rozwiniętej własnej produkcji, a niemal dwie trzecie jedzenia potrzebnego do wyżywienia obywateli pochodzi z importu. Żeby zapobiec eskalacji kryzysu, władze wprowadziły racjonowanie tego, ile jeden klient może kupić. Największym problemem jest niedobór podstawowych produktów takich jak jajka, ryż, drób czy za zła sytuację gospodarczą winią embargo wprowadzone przez Donalda Trumpa, ale to tylko część prawdy. Na sytuacji wyspy odbiły się też problemy Wenezueli. Do tej pory eksportowała ona ropę na Kubę, którą ta mogła z zyskiem dalej informuje National Post, Minister handlu Betsy Diaz Velazquez w wystąpieniu w telewizji poinformowała, że choć w marcu wyprodukowano o 900 tys mniej jajek, niż wynosi dzienne zapotrzebowanie na nie Kubańczyków, to w połowie kwietnia niedobór zmalał do 600 tys. Tysiące ludzi stojących w ogromnych kolejkach odetchnęły z ulgą. Kuba nie boi się internetowej wiosny. Według lokalnych i dobrze poinformowanych, bo rządowych, mediów, nowe przepisy mają pomóc w rozwoju turystyki. Nawet widok najwspanialszych gór, najstarszych samochodów i najponętniejszych cygar nie pomoże, kiedy człowiek zachodu dowie się, że w hotelu nie będzie mógł skorzystać z Wi-Fi. No bo co to za wakacje bez nosa w Facebooku i możliwości wrzucenia na Instagram zdjęcia swojego cuba libre z darmowego Wi-Fi w barze?Internet nie jest jednak tylko ekwiwalentem chleba, który można rzucić społeczeństwu, żeby wyciszyć odgłosy burczenia w brzuchach i zwabić turystów. Może być też Zjednoczone próbowały już w latach 2009 - 2012 stworzyć na wyspie serwis ZunZuneo, kubańską alternatywę Twittera. Plan był prosty – zaangażować jak najwięcej ludzi w projekt, zaczynając od niewinnych treści dotyczących piłki nożnej, muzyki czy pogody. Dopiero gdy w sieci znalazłoby się odpowiednio wielu Kubańczyków, zaczętoby dystrybuować treści polityczne, które mogłyby zainspirować mieszkańców wyspy do obalenia władzy lub przynajmniej zorganizowania masowych najlepszych miesiącach z serwisu korzystało ponad 40 tys. osób, jednak plan nigdy nie został zrealizowany do końca. Ze względu na konieczność ukrywania zaangażowania Stanów Zjednoczonych przed kubańskim rządem, projekt był drogi. Skończył się, gdy skończyły się to jak próba zainspirowania arabskiej wiosny na Kubie. Według wielu, fala protestów, która przetoczyła się między innymi przez Tunezję, Egipt, Jordanię, Jemen, Bahrajn, Libię, Syrię i Irak wybuchła właśnie dzięki internetowi, a dokładniej dostępowi do mediów i Facebook pomagały protestującym się komunikować i koordynować działania, a przede wszystkim pełniły funkcję alternatywnego dla oficjalnych mediów źródła informacji. O to, jaki realny wpływ miały media społecznościowe na przebieg i wybuch protestów w latach 2010 - 2012 badacze dalej się spierają, ale władze Kubańskie muszą zdawać sobie sprawę z tego, że potencjalnego zagrożenie istnieje nie tylko w głowach obywatelom dostęp do Wi-Fi władze zachowują swojego asa w rękawie. Jedynym dostawcą internetu, z którego będą mogli skorzystać Kubańczycy, jest kontrolowana przez rząd firma telekomunikacyjna Etecsa. Na pewno nie raz spotkaliście się z opinią, że Kuba jest całkowicie odizolowana od reszty świata. Całkowicie zamknięta na wpływy z zewnątrz, tworzy oddzielną rzeczywistość. Przysłuchując się stereotypom, można odnieść wrażenie, że dla Kubańczyków internet jest po prostu egzotyczną legendą. Cóż, musze Was rozczarować. To nie do końca tak wygląda. Niemniej, dla uzależnionych od obecności w sieci, Kuba jest nie lada wyzwaniem. Na Kubie prawie nikt nie ma w domu dostępu do internetu. WiFi w kawiarniach i restauracjach należy do rzadkości, a coś takiego jak dane w telefonie po prostu nie istnieje. Jedyną szansą na połączenie się z siecią jest udanie się do jednego z parków, w których zainstalowano routery (tzw. Parki WiFi). Jednak nawet znalezienie takiego miejsca nie gwarantuje sukcesu. By połączyć się z internetem potrzebne są bowiem specjalne karty. Na kartach tych znajdują się zdrapki z nazwą użytkownika i hasłem. Tylko po wpisaniu tych danych do naszego urządzenia uzyskamy dostęp do sieci. Jeśli będziemy mieli dużo szczęścia, połączymy się w pierwszym parku za pierwszym razem. Będziemy surfować przez godzinę z jednym tylko załamaniem sygnału. Bardziej prawdopodobny scenariusz wygląda jednak tak, że odwiedzisz pięć parków i w żadnym z nich nie będziesz umiał nawiązać połączenia. Kolejnego dnia skoro świt wrócisz do pierwszego, z nadzieją, że w mniej szczytowych godzinach szanse na połączenie są większe. Widząc kilka osób wpatrzonych w ekran, wypytasz ich, jak to zrobili. Skoro oni mogą, to ja też, prawda? Nikt jednak nie będzie w stanie podać Ci recepty na sukces. Najlepsza, powtarzana w kółko rada brzmi: „trzeba próbować”. Uparcie próbujesz więc dalej. Przy czwartej próbie telefon wreszcie wibruje z radości. Udało się! Masz godzinę czasu w wirtualnej rzeczywistości. Po dziesięciu minutach z nieznanych powodów tracisz połączenie. Jesteś zdeterminowany. Skoro udało się raz, uda się i drugi! Ponownie przepisujesz ciąg cyfr i liter z twojej karty. Pierwsza próba spełzła na niczym. Druga próba również spaliła na panewce. Dziwne hasło znasz już prawie na pamięć. Uparcie wpisujesz je dalej. Nic. Kolejny raz. Nic. I jeszcze raz… Jest! Twój okrzyk radości słychać w całym parku. Jesteś jednak jedynym z uśmiechem na twarzy. Sąsiad z ławki przeklina pod nosem, ale dobrze wiesz, że nie możesz mu pomóc. Ot, łut szczęścia. Rozemocjonowany, ponownie zagłębiasz się w wirtualną rzeczywistość. Przychodzące wiadomości pochłaniają Cię całkowicie. Odpisujesz na jedną, drugą i… Koniec. Godzina, która została Ci przydzielona wraz z kartą, właśnie minęła. Chciałbyś kupić kolejną, ale to wcale nie jest takie proste. Wczoraj stałeś pół godziny w kolejce w państwowym przedsiębiorstwie komunikacyjnym. Właściwie tylko po to, żeby dowiedzieć się że kart do internetu już nie ma. Ostatnie były jakiś tydzień temu. A następne? Nie wiadomo. Jak będą, to będą. Zmotywowany, próbowałeś również w dwóch hotelach. Mimo Twojego pięknego uśmiechu, karty dostępne były tylko dla gości hotelowych. Próbowałeś także w okolicznym kiosku. Mimo usilnych prób przyswojenia lokalnego akcentu, karty dostępne były tylko dla Kubańczyków… Poirytowany, poszedłeś za zasłyszaną na ulicy radą, że niekiedy w parkach prywaciarze sprzedają wystane w kolejkach karty. Potem przez blisko godzinę krążyłeś po parku wypatrując, kto może mieć jedną kartę w nadmiarze. W końcu sprzedał Ci ją jakiś młodzieniec za podwójną cenę. Dzisiaj jednak go nie widzisz. Przypominasz sobie wczorajszą mordęgę i po prostu odpuszczasz. Zdobycie karty do internetu to nie tylko dużo zachodu. To także spore obciążenie dla portfela. W państwowych punktach sprzedaży godzinna karta kosztuje 2$. Ale ponieważ rzadko kiedy są tam dostępne, przedsiębiorczy ludzie wyszukują je po całym mieście i sprzedają w parkach za dodatkową opłatą. Jeśli znajdziesz kogoś takiego (czy raczej: jeśli ktoś taki Cię znajdzie), godzinną kartę będziesz mógł kupić za 3$. Może za 2,5$ jeśli mówisz nienagannym hiszpańskim, uparcie negocjujesz i przypominasz trochę Kubańczyka. Drogo? No to przypomnij sobie jeszcze, że miesięczna pensja na Kubie wynosi raptem 15-25$. Kolejka do ETECSA, państwowego przedsiębiorstwa telekomunikacji. To tu płaci się rachunki za telefon i kupuje karty do internetu. Taki widok może znaczyc tylko jedno: właśnie dotarłeś do Parku Wifi. Pomimo wysokich kosztów, parki pełne są ludzi surfujących w sieci. Wieczorami Kubańczycy wychodzą z domów, gromadza się w parkach i próbują połączyć się z siecią. W nocy niemal każdy park rozświetlony jest światłem ekranu. Wydawać się może, że internet na Kubie jest dobrem luksusowym. W końcu kto byłby w stanie przeznaczyć 20% swojej miesięcznej pensji na godzinne połączenie z internetem? Niemniej, Parki WiFi nie przestają świecić niebieskim światłem ekranów. Zastanawiasz się jak Kubańczycy to robią? Przeczytaj o kubańskiej przedsiębiorczości: Na pograniczu socjalizmu i kapitalizmu

internet na kubie 2017